Garnier NEO

Hej,

Minął już ponad miesiąc, odkąd zapoznałam się z Garnier Neo. Nadszedł, więc czas, żeby Wam o tej znajomości trochę opowiedzieć. Pierwsze trzy dni na pewno nie należały do udanych i już prawie zwątpiłam, że zdołamy się zaprzyjaźnić.

Garnier Neo jest pierwszym antyperspirantem w suchym kremie. Zapewniać ma on 48h ochronę przed poceniem się oraz regenerację i miękkość skóry pod pachami, dzięki zawartości 80% składników pielęgnacyjnych. Neo znajduje się w miękkiej tubce o pojemności 40ml zakończonej gumową głowicą, w której są trzy otwory przez, które wydostaje się produkt. Głowica w bardzo delikatny sposób rozprowadza krem. Po wyciśnięciu i nałożeniu odpowiedniej ilości bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia żadnych śladów na skórze i ubraniach. Trzeba, jednak pamiętać, by nie nałożyć, zbyt dużej ilość kremu na skórę. Gruba warstwa sprawi, że będzie się „rolował” i brudził ubrania. Moje 2 pierwsze spotkania właśnie tak wyglądały i miałam ochotę już go wyrzucić. Jednak jak stare przysłowie mówi „do trzech razy sztuka”, wiec spróbowałam i oniemiałam. Produkt zaczął szybko się wchłaniać, nie brudził ubrań i co najważniejsze czułam się świeżo przez cały dzień.DSCF9849DSCF9859DSCF9858DSCF9854
Podsumowując:
Antyperspirant Garniera jest w tym momencie moim numerem JEDEN. Zapewnia idealną ochronę przed poceniem na cały dzień. Świetnie nawilża i sprawia, że skóra pod pachami jest miękka oraz delikatna nawet po goleniu. Wielkim plusem jest też brak śladów na ubraniach, bez względu na kolor. Pamiętać jednak trzeba, by nie nałożyć go w za dużej ilości.

Pozdrawiam ;-)